Jeśli ktoś twierdzi, że Chritopher Walken nie jest z innej planety, to prawdopodobnie jest z nim w zmowie:)
W ramach refleksji - w ten sposób można ulepszyć każdy popowy kawałek. A gdyby jeszcze Walken zechciał zatańczyć jak u Fat Boy Slima...
19 listopada 2009
Kącik muzyczny: Lady zGaga i Mr Walken
17 września 2009
I jeszcze o zwierzętach
W komentarzach do wczorajszego filmu o przestraszonym misiu Szpiegowsky wspomniała, że nie zna filmów o żującym jeżu i drapanym lemurze. Niemożliwe. Oto naprawiam ten błąd i prezentuję oba filmy. Proszę Państwa, oto jeż:
Jeża pierwszy raz zobaczyłem wieki temu, u Kominka. A potem nie mogłem go wyrzucić z pamięci. Myślę, że mógłbym mieć takie zwierzątko… I mógłbym je karmić. Co chwilę. Ogólnie uważam jeże za szalenie sympatyczne zwierzaki (zwłaszcza jak taki jeż tupie sobie powolutku wieczorem w poprzek chodnika), ale ten film pokazuje urok jeża w pełni.
Co do lemura – pierwszy raz spotkałem się z nim w TVN24, gdzie prowadzący nie mogli się powstrzymać od zachwytów nad nim. W pełni się z nimi zgadzam. Oto lemur:
Ta odmiana nazywa się lori, a ten konkretny okaz mieszka gdzieś w Rosji. I wiecie co? Ja go rozumiem – też byłbym zdziwiony, gdyby ktoś nagle przestał mnie drapać.
Te filmy mają jedną przewagę nad wczorajszym filmem o misiu – zwierzęta na nich są po prostu zadowolone.
16 września 2009
Misiu, bój się lwa!
Czasem, gdzieś w sieci znajdzie się film, który MUSI poprawić humor człowiekowi. Choćby na zewnątrz było szaro, mokro i zimno - kilkanaście sekund na YouTube i już na twarzy uśmiech od ucha do ucha... Tak było z drapanym lemurem, tak było z żującym jeżem. Jeśli ich jeszcze nie widzieliście - to szukajcie, szukajcie...
Nie, nie jestem z tych, którzy zachwycają się kolejnymi głupimi plakatami z kotami albo MUSZĄ rozesłać wszem i wobec KAŻDY "śmieszny" film - od początku internetu. Ale od dziś kibicuję temu niedźwiadkowi.
Mina misia w szóstej sekundzie - bezcenna!
